Dzisiaj trochę inaczej, coś o sobie i mojej pracy. Postanowiłam Wam uchylić rąbka tajemnicy jak wygląda praca lektora. Być może wiele osób sądzi, że praca nauczyciela jest lekka, łatwa i przyjemna, ponieważ lekcja była taka fajna, szybko minęła i rozmowa „kleiła się”.

Żeby wszystko szło gładko, trzeba jednak wiele przygotowań, ciężkiej pracy, mieć wiedzę, doświadczenie i dobry plan.

Cel

Najważniejszą dla mnie rzeczą w nauce jest cel. Przygotowując się do lekcji, zawsze zastanawiam się, co uczeń chce osiągnąć na dzisiejszej lekcji oraz co chce osiągnąć za rok.

Żywioł

Nigdy nie idę na żywioł. Przyznam się, że raz spróbowałam, ale ta lekcja była nijaka, bez planu, ładu i składu. Sama nie byłam z niej zadowolona. Miałam wrażenie, że uczeń też nie.

Jak przygotowuję się do lekcji

Wszystko zależy od ucznia, którego prowadzę, od jego poziomu zaawansowania, wieku, zainteresowań i określonego celu. Żeby pokazać Ci bliżej jak to wygląda, podam przykład. Kobieta-30 lat, poziom średnio zaawansowany, lubi podróże, chce skupić się na konwersacjach, ma lekcje online. Wszystkie lekcje na kolejny tydzień przygotowuję z wyprzedzeniem w weekend . Planuję skrupulatnie, co chcę zrobić podczas danej lekcji. Dodatkowo przygotowuję plan B, są to dodatkowe pytania i materiały. W zależności od nastroju, poziomu zmęczenia ucznia lub innych czynników, żongluję materiałem tak, by nie być zaskoczonym i móc szybko dostosować się do sytuacji.

 

Co przygotowuję

Zazwyczaj przygotowuję ciekawy artykuł, audycję do opracowania w domu, wysyłam fragment książki lub rozmawiamy na bieżące tematy. Czasem wybieram kontrowersyjny temat, a czasem coś związanego z życiem codziennym. Uczymy się różnych aspektów języka angielskiego zawsze na ciekawych i różnorodnych materiałach. Odnosząc się do podanego przykładu, chcę, aby ta osoba skupiła się na słówkach w kontekście. W trakcie lekcji ćwiczymy czytanie, wymowę, intonację, słownictwo, związki wyrazowe i konwersujemy. Wszystko to zawarte jest w jednym prostym ćwiczeniu. W ten sposób przemycam trochę gramatyki. Czasem trzeba!

 

Jasny przekaz informacji

Bardzo lubię jasno mówić, co należy zrobić, nad czym pracować, chwalę za pracę i postępy. Nie owijam w bawełnę. Jestem też wymagająca. Gdy widzę, że ktoś obija się mówię: „Do roboty!”. Wszyscy moi uczniowie, znają te słowa, ponieważ każdy z nas jest tylko człowiekiem i czasem ma chwile słabości. Jeśli jednak widzę, że z jednej strony ktoś spóźnia się, olewa mnie, nic nie robi podczas lekcji, nie przygotowuje się w domu, nie ma nawet cienia wątpliwości, że zacznie, z drugiej, oczekuje wyników, mówię mu wprost: „Szukaj kogoś innego”. Dalsza współpraca nie ma sensu. Nie będziemy podczas lekcji się wzajemnie czarować, bo czarodziejką nie jestem.

 

Oceny

Trochę to śmieszne, oceniać dorosłych. Wiem jednak, że oni zawsze czekają jak dzieci na pochwały. Uczniowie lubią, gdy doceniamy ich trud i pracę włożoną w naukę. To bardzo motywuje do dalszej nauki.

 

Zadania domowe

Nikt nie lubi zadań domowych. Robienie ich wymaga od nas poświęcenia oraz czasu, którego nie mamy. Jak głosi łacińska sentencja: “Repetitio est mater studiorum”, czyli “Powtarzanie jest matką nauk”. Czym byłaby nauka bez powtarzania? Dzięki zadaniom domowym utrwalamy wiedzę, doskonalimy nowo poznany materiał. Mamy szansę sprawdzić swoją wiedzę i być z siebie dumni. Czy ktoś z Was kiedyś żałował, że zrobił zadanie domowe?

 

Atmosfera podczas zajęć

Ponieważ jestem osobą wesołą i lubię się śmiać, zawsze moje lekcje są radosne. Może to nieprofesjonalne, ale czasem wspólnie z uczniem śmiejemy się do łez. Bywa, że czuję się jak ksiądz w spódnicy, ponieważ rozmawiając na różne tematy, poznaję ucznia. Kiedyś nawet usłyszałam: „Natalia, Ty o mnie wszystko wiesz! Nikt nie wie o mnie tyle, co Ty”.  To, o czym rozmawiamy na lekcji, pozostaje między nami. Po zakończeniu zapominam o wszystkim. Cieszę się, że ludzie ufają mi i czują się w trakcie zajęć swobodnie.

 

Inspiruję

To jest coś, czego nie można się nauczyć. W zasadzie, to nie za bardzo wiem, jak mam to określić. Moi uczniowie sami mówią mi, że po moich lekcjach samodzielnie wyszukują danych informacji, sami robią ćwiczenia i powtarzają materiał w domu. Zawsze cieszy mnie ogromnie, gdy słyszę takie słowa. Wtedy utwierdzam się w przekonaniu, że nauczanie to moje powołanie.

 

Podsumowania

Co jakiś czas robię podsumowania. Mają one różną formę. Nie jestem fanem testów i sprawdzianów. Czasem jednak bez tego nie obejdzie się. Dzięki podsumowaniom widzę postępy, czego nowego nauczyliśmy się i na czym musimy skupić się w następnym miesiącach wspólnej nauki. Dla mnie w trakcie zajęć najważniejszą umiejętnością są konwersacje. Pomagam doskonalić tę umiejętność, ponieważ zdaję sobie sprawę, że jest ona niezbędna w dzisiejszych czasach.

 

Zapraszam Cię już dziś na moje lekcje-wyzwanie. Chętnie pomogę Ci w nauce, w określaniu celu i zmotywuję Cię do działania, tak abyś odniósł sukces.

-Natalia Ziajka

ZAPISZ SIĘ JUŻ DZIŚ! PRZYDZIELIMY CI NA STAŁE LEKTORA, KTÓRY POPROWADZI DARMOWĄ LEKCJĘ PRÓBNĄ (20 MINUT) I BĘDZIE OPIEKOWAŁ SIĘ TOBĄ W TRAKCIE DALSZEJ NAUKI.

 

 

 

11 + 12 =

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest

Share This